Leśny marsz w Wejherowie przyciągnął tłum. Finał był na strzelnicy

Leśny marsz w Wejherowie przyciągnął tłum. Finał był na strzelnicy

FOT. Urząd Miasta w Wejherowie

Po całym dniu miejskiego świętowania przyszedł moment na spokojniejszy rytm, ale bez rezygnacji z energii. W Wejherowie Jakubowy Marsz Nordic Walking zebrał ponad 70 osób, które ruszyły na trasę prowadzącą przez las i pokonały blisko 6 kilometrów. Tempo było spacerowe, za to atmosfera szybko zrobiła się bardzo żywa. Na mecie czekały poczęstunek i dodatkowa atrakcja, która nadała wydarzeniu wyraźny, lokalny charakter.

  • Leśna trasa zamiast pośpiechu i hałasu
  • Meta przy Bractwie Kurkowym dodała wydarzeniu wyraźnego smaku

Leśna trasa zamiast pośpiechu i hałasu

Marsz poprowadził leśniczy i instruktor Nordic Walking Mariusz Dyderski. To on nadał całemu przejściu rytm, ale nie ograniczył się do samego marszu. Po drodze uczestnicy dostawali też leśne ciekawostki, dzięki czemu zwykły spacer zmieniał się w spokojną, ale angażującą wyprawę.

W tle był oczywiście Jakubowy charakter wydarzenia, bo marsz wpisał się w obchody miejskiego święta. Sekretarz miasta podkreśliła, że taka forma świętowania ma sens nie tylko sportowy, ale też wspólnotowy.

„Cieszę się, że urodziny naszego miasta możemy świętować również w tak aktywny i integrujący sposób. To świetna okazja, by połączyć ruch, kontakt z naturą i wspólne spędzanie czasu w wyjątkowej atmosferze” – powiedziała sekretarz miasta.

To właśnie ten ton dominował podczas marszu: bez pośpiechu, bez zadyszki od codziennego biegu, za to z wyraźną potrzebą wyjścia poza asfalt i miejskie tempo.

Meta przy Bractwie Kurkowym dodała wydarzeniu wyraźnego smaku

Najciekawszy okazał się sam finał trasy. Uczestnicy zobaczyli z góry strzelnicę Bractwa Kurkowego, gdzie wyznaczono metę marszu. Sam widok miejsca, do którego zmierzali, domknął całość i nadał wydarzeniu wyrazisty punkt końcowy.

Na miejscu przygotowano poczęstunek, a chętni mogli spróbować swoich sił w strzelaniu. To połączenie ruchu, leśnej wędrówki i dodatkowej aktywności sprawiło, że marsz nie był tylko kolejną miejską propozycją na wolny czas. Stał się krótką, dobrze skrojoną opowieścią o tym, jak można świętować bez fajerwerków, ale z pomysłem i dobrą frekwencją.

na podstawie: Urząd Miasta w Wejherowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Wejherowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.