Niebieski marsz przeszedł przez Wejherowo i przypomniał o tym, czego nie widać

Niebieski marsz przeszedł przez Wejherowo i przypomniał o tym, czego nie widać

FOT. Urząd Miasta w Wejherowie

Na ulicach Wejherowa pojawiły się setki niebieskich balonów, a sam marsz miał w sobie więcej z rozmowy niż z manifestu. W centrum miasta spotkali się przedstawiciele władz, szkół i przedszkoli, by wspólnie pokazać wsparcie dla osób w spektrum autyzmu. Tego dnia ważny był nie tylko kolor, ale też gest, który miał przypomnieć, że zrozumienie zaczyna się od codziennych relacji.

  • Niebieski pochód w centrum miasta niósł prosty, ale wyraźny przekaz
  • Na Placu Jakuba Wejhera zrobiło się głośno, kolorowo i bardzo rodzinnie
  • Najważniejsze zostaje po marszu, gdy balony już opadną

Niebieski pochód w centrum miasta niósł prosty, ale wyraźny przekaz

Przez Wejherowo przeszedł Marsz razem dla autyzmu, organizowany z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz miasta, powiatu i gminy, a także delegacje wejherowskich przedszkoli oraz szkół. Taki wspólny marsz nie jest tylko symbolicznym spacerem – w miejskiej przestrzeni wybrzmiewa jako sygnał, że temat autyzmu nie powinien pozostawać na marginesie codziennych rozmów.

Niebieskie balony były najbardziej widocznym znakiem tego dnia, ale sedno wydarzenia kryło się gdzie indziej. Chodziło o pokazanie obecności, wsparcia i gotowości do patrzenia na osoby w spektrum bez pośpiechu i uproszczeń. Właśnie tak buduje się bardziej uważne miasto – nie wielkimi deklaracjami, lecz prostymi gestami powtarzanymi przy okazji takich spotkań.

„Ten marsz mówi, że jesteśmy wszyscy razem, że mamy mieć świadomość co to jest autyzm” – powiedział prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt.

Na Placu Jakuba Wejhera zrobiło się głośno, kolorowo i bardzo rodzinnie

Po marszu uczestnicy spotkali się na Placu Jakuba Wejhera, gdzie przygotowano dodatkowe atrakcje. Swoje umiejętności zaprezentowali zawodnicy Klubu Karate Wejherowo, a obok pokazów pojawiły się zabawy i słodkie niespodzianki. Dzięki temu wydarzenie nabrało mniej oficjalnego, bardziej otwartego charakteru – takiego, który ułatwia rozmowę także z dziećmi i młodzieżą.

To ważne, bo wiedza o autyzmie najskuteczniej trafia właśnie wtedy, gdy łączy się z doświadczeniem i prostym przekazem. Dla wielu rodzin taki dzień może być czymś więcej niż miejską uroczystością: okazją do poczucia, że nie są z tematem sami, a otoczenie chce lepiej rozumieć ich codzienność.

„Bardzo zależy nam na tym, aby osoby dotknięte autyzmem i ich rodziny odnalazły radość w swoim życiu mimo codziennych obowiązków i trosk” – zaznaczył Arkadiusz Raguza, prezes Wejherowskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Autyzmem.

Najważniejsze zostaje po marszu, gdy balony już opadną

Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że akceptacja, zrozumienie i wsparcie nie powinny kończyć się wraz z kalendarzowym świętem. To właśnie codzienność decyduje o tym, czy osoby w spektrum autyzmu mogą czuć się bezpiecznie w szkole, w urzędzie, na ulicy czy podczas zwykłych miejskich spraw.

Tego dnia Wejherowo pokazało, że potrafi mówić o autyzmie w sposób prosty i czytelny – bez nadmiaru formalności, za to z dużą dawką empatii. I chyba w tym tkwi największa siła takich wydarzeń: zostawiają po sobie nie tylko zdjęcia z niebieskimi balonami, ale też przypomnienie, że szacunek wobec drugiego człowieka powinien być stałym elementem miejskiego życia.

na podstawie: Urząd Miasta w Wejherowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Wejherowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.