Gryf świętował 105 lat. Na Wzgórzu Wolności zagrała historia

Gryf świętował 105 lat. Na Wzgórzu Wolności zagrała historia

Na Wzgórzu Wolności tego dnia ważniejsza od tabeli była pamięć o klubie, który od pokoleń trzyma w sobie sportowy rytm Wejherowa. Gryf obchodził 105-lecie w meczu z pierwszoligową Polonią Bytom, a stadion stał się miejscem święta, podziękowań i wspólnego wspominania. Wynik zszedł na dalszy plan, bo na pierwszym był jubileusz drużyny, która od 1921 roku zapisała się w miejskiej codzienności.

  • Jubileuszowy mecz z mocnym rywalem przyciągnął na stadion sportowe emocje i wspomnienia
  • Podziękowania dla ludzi stojących za klubem wybrzmiały równie mocno jak sportowa rywalizacja
  • Jedna bramka dla Polonii nie przysłoniła święta żółto-czarnych

Jubileuszowy mecz z mocnym rywalem przyciągnął na stadion sportowe emocje i wspomnienia

Spotkanie z Polonią Bytom miało w sobie coś więcej niż zwykłą piłkarską stawkę. Z jednej strony pojawił się rywal z pierwszej ligi, z drugiej – klub, który przez 105 lat wyrósł na ważny element sportowej tożsamości miasta. Tego dnia żółto-czarni świętowali historię, a nie tylko kolejną pozycję w ligowych statystykach.

Na trybunach nie brakowało ludzi, którzy dobrze wiedzą, ile znaczy Gryf dla Wejherowa. To właśnie z ich udziałem klub przez lata budował swoją pozycję – nie tylko wynikami, lecz także przywiązaniem, które wraca na stadion przy każdym kolejnym meczu. Jubileuszowe starcie było więc czymś w rodzaju sportowej kroniki otwartej na żywo.

Podziękowania dla ludzi stojących za klubem wybrzmiały równie mocno jak sportowa rywalizacja

Podczas uroczystości głos zabrali prezes klubu Dariusz Mikołajczak oraz honorowy prezes Gryfa Rafał Szlas. Dziękowali działaczom, sponsorom, osobom wspierającym i kibicom, czyli tym wszystkim, bez których klubowa codzienność nie wyglądałaby tak samo. W takich chwilach piłka schodzi na chwilę na drugi plan, a na pierwszy wychodzi praca wykonana poza boiskiem.

Swoje słowa dołożył także zastępca prezydenta Wejherowa Arkadiusz Kraszkiewicz. Przypomniał, że od 1921 roku Gryf jest stale obecny w życiu miasta, wychowując kolejne roczniki zawodników i dostarczając kibicom emocji, które zostają z nimi na długo. To właśnie ten ciąg dalszy, rozpięty między pokoleniami, tworzy wyjątkową wartość klubu.

Jedna bramka dla Polonii nie przysłoniła święta żółto-czarnych

Na murawie lepsza okazała się drużyna z Bytomia, która wygrała jedną bramką. Sam wynik zapisał się w protokole, ale nie odebrał jubileuszowi jego sensu. Tego dnia najważniejsze było co innego – wspólne świętowanie 105 lat klubu, który nadal pisze kolejne rozdziały swojej historii.

Dla kibiców i ludzi związanych z Gryfem był to moment przypomnienia, że klub to nie tylko mecze i tabela. To także pamięć o dawnych zawodnikach, trenerach i działaczach, a przede wszystkim o tych, którzy z żółto-czarnymi pozostają na dobre i na złe. Właśnie z takich dni składa się piłkarska tradycja, mocna i wyraźna jak herb noszony na piersi.

na podstawie: Urząd Miasta Wejherowo.