Słodycze znikają z półek - policja w Wejherowie bije na alarm

2 min czytania
Słodycze znikają z półek - policja w Wejherowie bije na alarm

Ze sklepów spożywczych znikają batoniki, czekolady i jajka niespodzianki, a sprawcami coraz częściej są dzieci w wieku 10-12 lat oraz starsza młodzież. Policjanci z Zespołu ds. Nieletnich Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie dostają o takich zdarzeniach coraz więcej zgłoszeń. Na miejsce przyjeżdża patrol, a po każdym przypadku wzywany jest też opiekun prawny dziecka.

Jak podaje Policja, do kradzieży dochodzi głównie w marketach spożywczych i mniejszych sklepach sieciowych. Z informacji przekazywanych przez sprzedawców wynika, że dzieci sięgają najczęściej po drobne artykuły - słodycze, batoniki, czekolady i tzw. jajka niespodzianki. Funkcjonariusze prowadzą potem rozmowę z nieletnim i jego rodzicami, a dokumentacja trafia do policjantów zajmujących się sprawami nieletnich.

Wiele takich spraw zaczyna się od przekonania, że to tylko „drobne przewinienie” i że w sklepie skończy się najwyżej na upomnieniu. Policja przypomina jednak, że kradzież - niezależnie od wartości mienia i wieku sprawcy - jest czynem zabronionym. W przypadku osób nieletnich sprawa każdorazowo trafia do sądu rodzinnego i nieletnich.

To właśnie sąd rodzinny decyduje o dalszych konsekwencjach. W grę wchodzą środki wychowawcze, w tym nadzór kuratora, także nad rodziną. Policjanci z Wejherowa prowadzą też profilaktykę w szkołach - profilaktyk społeczny podczas pogadanek mówi uczniom o czynach zabronionych i ich skutkach.

Policja apeluje do rodziców i opiekunów, by rozmawiali z dziećmi o prawie, reagowali na niepokojące sygnały i kontrolowali, jak młodzi spędzają czas. Ten obraz niepokoi szczególnie mocno - bo kiedy dziecko zaczyna od słodyczy, bardzo szybko może wejść na dużo poważniejszą i groźniejszą drogę.

na podstawie: KPP w Wejherowie.

Autor: krystian