Ostry atak na dworcu w Wejherowie - ślady i monitoring wskazały 19-latka

Ostry atak na dworcu w Wejherowie - ślady i monitoring wskazały 19-latka

FOT. Policja Wejherowo

Na dworcu PKP w Wejherowie mężczyzna został raniony ostrym narzędziem, a potem sam dojechał SKM do Gdyni po pomoc medyczną. Sprawa nie rozmyła się jednak w tłumie i po kilku dniach policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie zatrzymali 19-letniego mieszkańca miasta. Trop prowadził przez ślady, monitoring i pracę operacyjną.

Do zdarzenia doszło 4 kwietnia na terenie dworca PKP w Wejherowie. Jak wynika z relacji pokrzywdzonego, został on zaatakowany bez powodu przez nieznanego mężczyznę, który był agresywny i kierował wobec niego wulgarne słowa. Napastnik miał użyć ostrokrawędzistego narzędzia, prawdopodobnie noża albo innego niebezpiecznego przedmiotu, i zadać ranę na przedramieniu.

Po ataku poszkodowany wsiadł do pociągu SKM i odjechał w kierunku Gdyni . Tam, gdy jego stan zaczął się pogarszać, otrzymał pomoc medyczną, a następnie trafił do szpitala. Policja ustaliła też, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu i nie potrafił wskazać dokładnego rysopisu napastnika ani opisać jego ubioru.

Na miejscu pracował technik kryminalistyki. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, sporządzili dokumentację i ustalili, że teren obejmuje monitoring. Nagrania trafiły do analizy. Równolegle swoje czynności prowadziła także policja w Gdyni, która przyjęła zgłoszenie związane z przestępstwem.

8 kwietnia funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie zatrzymali sprawcę i doprowadzili go do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec Wejherowa. Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator Prokuratury Rejonowej w Wejherowie zastosował wobec niego dozór policyjny z obowiązkiem stawiennictwa cztery razy w tygodniu, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 100 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nim w jakiejkolwiek formie, także elektronicznie.

Zatrzymany usłyszał zarzut z art. 157 § 1 Kodeksu karnego, za który grozi mu kara nawet do 5 lat. Taki finał pokazuje, że nawet atak wykonany w ruchliwym miejscu nie znika bez śladu - monitoring i szybka praca kryminalnych potrafią w krótkim czasie wskazać sprawcę.

na podstawie: KPP w Wejherowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Wejherowo). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.