Wejherowskie dyktando znów sprawdziło nerwy i znajomość ortografii

Wejherowskie dyktando znów sprawdziło nerwy i znajomość ortografii

FOT. UM Wejherowo

W Wejherowie litery i przecinki znów rozdawały karty. Podczas IV Dyktanda Wejherowskiego uczestnicy mierzyli się z pułapkami polszczyzny, a wśród nich nie zabrakło uczniów, młodzieży i dorosłych, którzy przyszli sprawdzić, ile naprawdę pamiętają z lekcji języka polskiego. Zwycięzców wyłonił tekst przygotowany przez specjalistkę z Uniwersytetu Gdańskiego, a po wszystkim padło kilka zdań, które dobrze oddają sens całego wydarzenia – to rywalizacja, ale też oswojenie się z językiem.

  • Tekst, który nie wybaczał błędów
  • Na podium uczniowie i dorośli, każdy z własną walką z językiem

Tekst, który nie wybaczał błędów

Dyktando przygotowała dr Joanna Ginter z Zakładu Języka Polskiego Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego. To oznaczało jedno: nie było miejsca na przypadek. Uczestnicy musieli poradzić sobie nie tylko z klasycznymi ortograficznymi zasadzkami, takimi jak „ó” i „rz”, ale też z pisownią łączną i rozdzielną oraz z interpunkcją, która potrafi zamieszać równie skutecznie jak trudne słowo.

Po zakończeniu zmagań dr Joanna Ginter omówiła najczęstsze pułapki ukryte w tekście. Taki finał nadał wydarzeniu dodatkowy sens – nie chodziło wyłącznie o wynik, ale też o to, by zobaczyć, gdzie najłatwiej o błąd i jak te same potknięcia można później wyłapać w codziennym pisaniu.

Wojciech Kurowski, zastępca dyrektora wejherowskiej „dziewiątki”, zwrócił uwagę, że już sam udział w konkursie jest wyróżnieniem. Jak mówił do uczniów:

„Jesteście już teraz zwycięzcami, ponieważ zostaliście wytypowani ze swoich szkół. Potraktujcie to spotkanie z ortografią jako dobrą zabawę”.

Na podium uczniowie i dorośli, każdy z własną walką z językiem

Rywalizacja odbywała się w dwóch częściach – dla szkół podstawowych oraz dla dorosłych. To właśnie tam najlepiej było widać, że ortografia nie zna wieku, a z przecinkiem można zmagać się równie ambitnie mając kilkanaście lat i znacznie więcej.

W kategorii szkół podstawowych najlepszy okazał się Mateusz Kisiakiewicz z SP 6. Drugie miejsce zajął Adam Niezabitowski ze Szkoły Podstawowej Sióstr Zmartwychwstanek, a trzecie Karolina Kamińska z SP 11.

Wyniki wśród dorosłych ułożyły się następująco:

  • pierwsze miejsce – Katarzyna Radomska
  • drugie miejsce – Edyta Wiśniewska
  • trzecie miejsce – Jędrzej Ulatowski

Dyktando dla uczniów odbyło się w Szkole Podstawowej nr 9 w Wejherowie, a część dla dorosłych w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wejherowie. To właśnie ta instytucja, pod patronatem Prezydenta Miasta Wejherowa, organizowała całe przedsięwzięcie, które z roku na rok przyciąga osoby chcące sprawdzić nie tylko pamięć, ale i językową czujność.

Jak podkreśliła Ewelina Magdziarczyk-Plebanek, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wejherowie, wydarzenie ma w sobie coś więcej niż sam konkurs.

„Dyktando traktujemy jako dobrą zabawę, ale też formę sprawdzenia samego siebie i swoich możliwości” – zaznaczyła.

I właśnie w tym tkwi siła wejherowskiego dyktanda. Nie ma tu pośpiechu, w którym liczy się jedynie bezbłędny zapis. Jest za to spotkanie z językiem, odrobina emocji i porządna lekcja polszczyzny – taka, po której łatwiej zrozumieć, że ortografia potrafi być wymagająca, ale też naprawdę wciągająca.

na podstawie: Urząd Miasta Wejherowo.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wejherowo). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.