Czterech pijanych na drogach w ciągu doby - hulajnogi i auto pod lupą policji

2 min czytania
Czterech pijanych na drogach w ciągu doby - hulajnogi i auto pod lupą policji

W ciągu jednej doby policjanci zatrzymali czterech uczestników ruchu, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu. Dwóch jechało hulajnogami elektrycznymi, jeden rowerem, a jeden samochodem osobowym. Kontrole odbyły się m.in. w Kowalewie, Kielnie, Redzie i Rumi.

Pierwsze zatrzymanie padło w Kowalewie. Policjanci z Komisariatu Policji w Szemudzie zauważyli rowerzystę po godzinie 17:00. Jego zachowanie na widok radiowozu wzbudziło ich niepokój, więc sprawdzili trzeźwość. Badanie wykazało stan po użyciu alkoholu - w wydychanym powietrzu miał poniżej 0,5 promila. Za ten przejazd dostał mandat 1000 zł.

W Kielnie na ul. Strażackiej patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli kierowcę Audi. Alkomat pokazał, że 59-letni obcokrajowiec miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Tu sprawa wychodzi już poza wykroczenie i wchodzi na grunt kodeksu karnego - mężczyzna odpowie za przestępstwo kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności i sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Policjanci zatrzymali mu też prawo jazdy.

Kolejny przypadek policjanci odnotowali w Redzie na ul. Kazimierskiej. Patrol ruchu drogowego skontrolował tam 51-latka jadącego hulajnogą elektryczną. Alko-test wykazał ponad 0,5 promila alkoholu. Za taki przejazd został ukarany mandatem 2500 zł.

Ostatni nietrzeźwy użytkownik hulajnogi wpadł dziś po północy w Rumi. 47-letni obcokrajowiec miał ponad promil alkoholu w organizmie. Policjanci zastosowali wobec niego postępowanie mandatowe, a kara wyniosła również 2500 zł, zgodnie z taryfikatorem.

Policjanci nie mają wątpliwości, że na drogach przybywa rowerów i hulajnóg elektrycznych, ale razem z tym rośnie też liczba osób, które siadają na nie po alkoholu. Alkohol obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i rozbija ocenę sytuacji na drodze. To wystarczy, by spokojny przejazd zamienił się w poważne zagrożenie dla wszystkich.

To właśnie takie kontrole pokazują, jak cienka jest granica między lekkomyślnością a realnym zagrożeniem na drodze - a alkohol bardzo szybko z tej granicy robi prostą drogę do wysokiego mandatu, utraty prawa jazdy i nawet więzienia.

na podstawie: KPP w Wejherowie.

Autor: krystian