04 lipca 2019 roku   przed godziną 17:00 dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie, że przed jednym z lokali w centrum miasta silnie pobudzony mężczyzna wszczął awanturę z  obsługą baru, po tym jak kelnerka ze względu na stan upojenia odmówiła sprzedaży alkoholu. Mężczyzna wpadł w szał. Zaczął rzucać krzesłami, przewrócił stolik i zaatakował inne osoby przebywające w barze, w tym barmankę. Kilka osób miało problem z utrzymaniem szaleńca. Przybyli na miejsce funkcjonariusze obezwładnili napastnika zakładając mu kajdanki na ręce i osadzili w radiowozie. Ten próbował się okaleczyć, uderzając głową w  kratę  przedziału dla osób zatrzymanych. Na miejsce wezwano pogotowie. Okazało się , że 25 –letni mieszkaniec Rumi znajduje się pod wpływem alkoholu i bliżej nieokreślonych środków odurzających.  W asyście strażników został odwieziony do szpitala , gdzie pozostał na oddziale toksykologii. Podczas interwencji urazu dłoni doznał funkcjonariusz Straży Miejskiej. Teraz sprawca za swój chuligański wybryk będzie musiał odpowiadać przed wejherowskim sądem. Straż Miejska prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające.